
W piątek 30 listopada w hali III LO odbył się mecz ligowy kadetów pomiędzy drużynami MKS-MOS Płomień Sosnowiec i TKKF Czarni Katowice.
Zespoły te rywalizują pomiędzy sobą o jak najwyższe miejsce w tabeli, więc zapowiadało się ciekawe widowisko. I rzeczywiście, mecz był bardzo zacięty, zawodnicy dawali z siebie wszystko, a prawie wszystkie sety kończyły się minimalną przewagą któregoś z zespołów. Pierwszy set nie rozpoczął się najlepiej dla naszej drużyny. Zawodnicy mieli problemy z przyjęciem i nie potrafili obronić mocnych ataków rywali, dlatego też przeciwnicy wyszli na prowadzenie 4:9. W połowie seta gra naszych zawodników zaczęła wyglądać znacznie lepiej i Płomień konsekwentnie zmniejszał stratę. Pojawiło się parę bloków i rywale nie zbijali już tak pewnie. W końcówce Płomień wyszedł na niewielkie prowadzenie, którego nie oddał już do końca wygrywając 25:23. Początek drugiej partii to znowu przewaga katowiczan, którzy odzyskali pewność w ataku. Rywale coraz szczelniej ustawiali też blok, czym skutecznie uprzykrzali życie naszym atakującym. Nasi gracze odrobili część strat, korzystając z błędów rozgrywającego Czarnych, jednak przegrali tego seta 21:25. Trzecia partia była bardzo wyrównana. Na początku pojawiły się problemy z przyjęciem lecz zaraz nasi zawodnicy odrobili stratę, skutecznie blokując. Gra punkt za punkt toczyła się aż do końcówki seta, kiedy to Płomień wyszedł na minimalne prowadzenie. Przy piłce setowej rywale podbili atak, jednak nieczyste odbicie zakończyło tę odsłonę wynikiem 25:23. W czwartym secie nasi gracze znowu musieli gonić rywali i tradycyjnie udało im się to osiągnąć w połowie partii. W tym momencie szczęście uśmiechnęło się do naszych zawodników i piłka po zagrywce w taśmę przewinęła się na drugą stronę, a chwilę później oglądaliśmy kolejnego asa serwisowego. Wydawało się, że Płomień nie odda trzy punktowego prowadzenia, jednak dobry blok i obrona rywali doprowadziły do gry na przewagi, którą przeciwnicy wygrali 24:26. Na tie-break nasi zawodnicy wychodzili lekko podłamani niewykorzystaną szansą w czwartym secie. Mimo kilku prostych błędów naszych graczy rywale też byli bardzo zdenerwowani i przy stanie 7:4 ich rozgrywający został ukarany czerwoną kartką. Mimo początkowej przewagi Płomienia rywale zniwelowali stratę poprzez skuteczne ataki i kolejny set miał się rozstrzygnąć w końcówce. Przy stanie 13:13 nasi zawodnicy skutecznie obili blok, jednak również przyjmujący katowiczan mocno uderzył piłkę ponad dłońmi blokujących. Przy kolejnej piłce meczowej nie wytrzymał już presji, uderzając w antenkę. Nasi zawodnicy mogli się cieszyć ze zwycięstwa i udanego rewanżu, gdyż pierwszy mecz z Czarnymi przegrali 1:3.
MKS-MOS Płomień Sosnowiec – TKKF Czarni Katowice 3:2 (25:23, 21:25, 25:23, 24:26, 16:14)
Płomień wystąpił w składzie:
Rozgrywający: Filip Marzec
Środkowi: Tomasz Popczyk (kapitan), Piotr Grabowski, Mikołaj Słaby
Atakujący: Piotr Brzeziński, Dawid Sas
Przyjmujący: Bartosz Załęcki, Jakub Kłosiński
Libero: Kamil Molęda
Trener: Grzegorz Ciechowski

