
26 września juniorzy pojechali na swój pierwszy mecz wyjazdowy. Był to nie byle jaki mecz gdyż nasi chłopcy zmierzyli się z aktualnym Mistrzem Polski Juniorów: Delic-Pol Norwid Częstochowa.
Pierwszy set to znakomita gra naszych zawodników. Mocna zagrywka która pozwalała ustawiać skuteczny blok czy też znakomite ataki to tylko niektóre elementy które nasi chłopcy wykonywali doskonale. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:15. Druga partia to seria błędów po stronie sosnowiczan. Złe przyjęcie czy też brak komunikacji w obronie pozwalało uciec na kilka punktów gospodarzom. Częstochowianie utrzymali prowadzenie i wygrali partię 25:22. Trzeci set od początku szedł punkt za punkt. W połowie seta świetną zagrywką popisał się środkowy(Kamil Judasz) i dał prowadzenie gościom. W końcówce drugi środkowy(Łukasz Grosicki) popisał się także serią dobrych zagrywek co pozwalało naszemu atakującemu(Daniel Kmita) blokować wszystkie ataki przeciwnika. Set zakończył się wynikiem 25:20. Ostatnia partia to prawdziwa walka gospodarzy. Płomień rozpoczął od prowadzenia 10:3. Po znakomitej serii zagrywek naszego rozgrywającego(Jakub Nowicki) na tablicy wyników pojawiło się 18:10 i trener gospodarzy poprosił o czas. Od tego momentu kapitalna gra naszych zawodników zaczęła zanikać. Przy stanie 23:20 dla Płomienia trener Mariusz Musiał poprosił o przerwę. Po czasie widowiskowym atakiem popisał się atakujący(Daniel Kmita) i sosnowiczanie mieli cztery piłki meczowe. Nerwowa gra po stronie gości doprowadziła do stanu 24:23. Przy ostatniej piłce meczowej zimną krew zachował przyjmujący(Alan Szeremeta) który najpierw przyjął zagrywkę a następnie obijając blok zakończył spotkanie.
Delic-Pol Norwid Częstochowa 1:3 MKS MOS Płomień Sosnowiec
Sosnowiec wystąpił w składzie:
Rozgrywający: Jakub Nowicki
Atakujący: Daniel Kmita, Dawid Mularczyk
Przyjmujący: Marcin Kalaus(Kapitan),Alan Szeremeta,Jakub Grzegolec,Jakub Kłosiński
Środkowi: Kamil Judasz, Łukasz Grosicki, Marcin Zębalski, Tomasz Popczyk
Libero: Paweł Podlewski
Zespół poprowadził trener: Mariusz Musiał
Trzeba przyznać, że zdobyte 3 punkty przez podopiecznych Mariusza Musiała smakują podwójnie gdyż w końcu udało im się złamać klątwę Częstochowskiej drużyny.

